YellowPear

MARZENIA… TE DUŻE I TE MALEŃKIE.

Czytając ostatnio swoje ulubione blogi, na wielu z nich zatrzymując się na dłużej, wchodząc w dyskusje, zwróciłam uwagę na posty, w których coraz częściej pojawiały się LISTY ŻYCZEŃ. Niektóre zestawienia naprawdę mnie zaczarowały. Małe, większe i ogromne marzenia były tak różne, tak ważne dla każdego i tak mocno osobiste. Wpisy te zainspirowały mnie do tego, bym również stworzyła taką listę. Listę moich życzeń.

Nie było łatwo. Listy marzeń, które pamiętam to te z okresu, kiedy byłam jeszcze dzieckiem. Pisane do Świętego Mikołaja, na pięknym papierze, pełne dziecięcych próśb i obietnic. Trudno tak po prostu pomyśleć o sobie – nie o dzieciach czy rodzinie – nie zastanawiać się co chciałyby Córki, a z czego zadowolony byłby Syn, jakie życzenia miałby Mąż czy Mama. Jednak się udało i muszę Ci powiedzieć, że miałam ogromną frajdę tworząc ten wykaz. Mam też nadzieję, że na liście się nie skończy i choć kilka punktów uda się zrealizować. Z taką małą, malutką pomocą bliskich, prawda Mężu…

COŚ DLA WSZYSTKICH

Najważniejsze! Chciałabym bardzo, by wszyscy moi bliscy byli zdrowi, by nie dopadały ich przeziębienia, zapalenia i by z uśmiechem witali i żegnali każdy dzień.

COŚ DLA MNIE

wishlista-plCOŚ DLA CIAŁA – DBAM O ZDROWIE

  1. Grubaśny i długaśny sweter
  2. Grubaśne i milusie skarpety
  3. Czapa z pomponem
  4. Wygodne buty – trapery

Doszłam ostatnio do wniosku, że każdy kolejny rok mojego życia przynosi ogromną potrzebę ciepła. Coraz częściej mam zimne stopy, a chodzenie „z gołą głową” zaczęło mi przeszkadzać. Lubię się otulić kocem, wypić ciepłą herbatę z cytryną i miodem, zakopać w pościeli i tulić do dzieci i Męża.

Marzę o grubaśnym i długim swetrze, milusich skarpetach i czapie z pomponem, mocno naciągniętej na uszy. A na długie spacery i wyjazdy, których się w najbliższym czasie sporo szykuje, chciałabym założyć trapery. Uwielbiam takie buty. Dla mnie są najwygodniejsze i najbardziej wytrzymałe, a że buty kupuję rzadko, raczej inwestując w produkt, ten punkt z listy znajduje się w zasięgu moich większych marzeń.  

COŚ DLA DUSZY – DBAM O „TU I TERAZ”

  1. Papiery do GRUDNIOWNIKA – zestaw papierów i naklejek HELLO WINTER
  2. Markery Vibrant Tones Winsor&Newton

Zima zbliża się wielkimi krokami. Mimo, że ma jeszcze trochę czasu to znaki na niebie i ziemi wskazują, że niedługo stanie w naszym progu. Jako, że śnieg i mróz (siarczysty niech przychodzi nocą) uwielbiam, a gorączka przedświąteczna mi niestraszna, bo i tak zawsze z czymś nie zdążę, to w tym roku zamierzam spędzić czas kreatywnie i prowadzić Grudniownik. To będzie mój pierwszy Grudniownik, więc czerpię radość z przygotowań i niesamowicie się cieszę, że już niedługo będę mogła zacząć działać. Album 6×8 cali jest (czerwony i piękny), koszulki są, różne przydaśki – naklejki, taśmy, tasiemki – również… Brakuje mi tylko odpowiedniego papieru, a najlepiej zestawu papierów. Cudny jest ten z kolekcji Winter Echo Park…. Bardzo chciałabym go mieć w swoim albumie.

A oprócz papieru, idealne do tworzenia elementów graficznych, markery ulubionej firmy. Sprawdzone i przetestowane przeze mnie i przez Marysię.  Muszę Ci się przyznać, że marzą mi się jeszcze inne zestawy kolorystyczne tych markerów. Chętnie wymieniłabym już zużyte, ale niestety takie czasy nastały, że materiały piśmiennicze i plastyczne są bardzo drogie. I naprawdę trzeba robić zakupy „z głową”, by niczego nie zabrakło, ale też by nie tworzyły się stosy nieużywanych przedmiotów.

COŚ DLA UMYSŁU – CZYTAM

  1. Harlan Coben „Home”
  2. Remigiusz Mróz „Świt, który nie nadejdzie”

Czytam jak szalona. Mąż ostatnio stwierdził, że nie pamięta czasów, bym tak pochłaniała książki. Muszę się z Nim zgodzić, najwięcej czytałam w trakcie szkoły podstawowej oraz liceum. Teraz tamte czasy powróciły jak bumerang, z czego oczywiście bardzo się cieszę.
Kiedy rozpoczęłam studia, rozpoczął się również etap fascynacji Harlanem Cobenem. I tak zostało do dzisiaj. Nie dziwi, więc fakt, że na mojej liście życzeń znalazła się najnowsza książka Cobena. Niestety będę musiała uzbroić się w cierpliwość, bo premiera w Polsce odległa.

Autora drugiej pozycji z listy marzeń na pewno znasz, ponieważ o Remigiuszu Mrozie ostatnio bardzo głośno. Ja poznałam twórczość pisarza dzięki grupie PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ. I o ile pierwsze kilkaset stron przeszło nadzwyczaj spokojnie, tak z każdą kolejną czerpałam z utworów coraz więcej i więcej. Ostatnia pozycja Pana Mroza „Behawiorysta” zachwyciła mnie, mimo że zakończenie uderzyło w dość czułą nutę. Zadziwiające jest to, że zaczęłam zauważać podobieństwa między twórczością Obu Panów – Remigiusza Mroza i Harlana Cobena, może właśnie dlatego na liście znalazła się pozycja „Świt, który nie nadejdzie

COŚ „NA POPRAWĘ HUMORU” – MOJE CICHE MARZENIE

Ostatnie życzenie z listy to torba „listonoszka”. Taka prawdziwa, skórzana, mięciutka, uginająca się pod palcami… Jest moim marzeniem już od dobrych kilku lat. Pamiętam listonoszkę Mamy. Kiedy byłam małą dziewczynką, uwielbiałam nosić torebkę na jednym ramieniu – sięgała prawie podłogi, była ciężka, ale zawsze wypełniona po brzegi najróżniejszymi skarbami. Bardzo chciałabym kiedyś mieć taką, schować w niej książkę, notes, piórnik…

Tak właśnie wygląda moja lista jesienno – zimowych życzeń. Takich dużych i maleńkich marzeń, które brzmią mi w uszach piosenką Radiowych Nutek. Pamiętasz słowa utworu?

„Gdy pani się w radiu spytała,
jakie są nasze marzenia,
to zaraz ten list napisałam,
bo któż by marzeń nie miał”…

Bardzo chciałabym, żeby urzeczywistniły się Twoje, by (jeśli tworzysz listy życzeń) udało Ci się zrealizować jak najwięcej punktów. Będzie mi bardzo miło, jeśli w komentarzu podzielisz się ze mną swoją listą. Podobno zapisane cele (bo marzenia to takie małe cele do wykonania) szybciej się spełniają… czego oczywiście Ci życzę.    

 

 

Zapisz

Katarzyna Berska

  • Również poluję na Mroza, a listonoszka to mój must have 🙂 Niestety nigdzie nie mogę znaleźć takiej, która przypadłaby mi do gustu… Mam nadzieję, że uda Ci się zrealizować listę 😉

    • Z tymi listonoszkami, takimi z prawdziwego zdarzenia, naprawdę ciężko. Jeśli już jakąś wypatrzę to okazuje się, że mój portfel tego nie udźwignie 😉 Z oszczędzaniem też ciężko, bo najczęściej są inne wydatki, ale nie tracę nadziei 🙂 Może akurat jakiś brodaty Święty Mikołaj otrzyma mój list 🙂
      Polowanie na Mroza czas zacząć 🙂 Oby nam się udało. Pozdrawiam ciepło 🙂

    • Z tymi listonoszkami, takimi z prawdziwego zdarzenia, naprawdę ciężko. Jeśli już jakąś wypatrzę to okazuje się, że mój portfel tego nie udźwignie 😉 Z oszczędzaniem też trudno, bo najczęściej są inne wydatki, ale nie tracę nadziei 🙂 Może akurat jakiś brodaty Święty Mikołaj otrzyma mój list 🙂
      Polowanie na Mroza czas zacząć 🙂 Oby nam się udało. Pozdrawiam ciepło 🙂

  • Bardzo fajne marzenia 😉 mam nadzieję, że uda Ci się zrealizować tę listę marzeń 😉

    • Dziękuję 🙂
      Sama sobie też tego życzę, tak cichutko…

  • Strasznie podoba mi się pomysł z tworzeniem takich list 🙂 Może sama coś takiego zrobię na blogu… Moim marzeniem jesienno-zimowym jest zdecydowanie mięciutka, cieplutka… czapka 😀 Serio! Ostatniej zimy strasznie się przeziębiłam, bo nie miałam czapki. Uszy mi dosłownie odpadały. Teraz postanowiłam, że znajdę coś, co będzie i ładnie wyglądało, i porządnie grzało.

    • Katarzyna Berska

      Justyna! Zrób! Ja zainspirowałam się listami Ani i Madzi, i wyszło z tego coś naprawdę ciekawego 🙂
      Czapka – super 🙂 Teraz jest naprawdę spory wybór w sklepach, może akurat jakaś wpadnie Ci w oczy. Zgadzam się z Tobą, że uszy są bardzo wrażliwe na zimno i tak łatwo przeziębić głowę. By, więc nas to nie spotkało, realizujemy mały cel i kupujemy ciepłe czapy 🙂
      Pozdrawiam 🙂

    • Justyna! Rób! Wiesz jaka to radocha 🙂 To moja pierwsza tego typu lista, a już wiem na pewno, że nie ostatnia 🙂
      Co do czapy – moje uszy również potrzebują ciepła, więc do „roboty” i szukamy superowych czapek 🙂 Pochwal się koniecznie jak coś ciekawego upolujesz 🙂

  • Kasiu bardzo fajna lista! Świetnie to podzieliłaś, „dla ciała”, „dla umysłu”… Mocno kibicuję, aby udało się ją zrealizować 🙂
    Ja już mogę odhaczyć jeden punkt z mojej listy – na targach książki zakupiłam „Behawiorystę” i tym samym wreszcie zaczynam swoją przygodę z Mrozem 🙂

    • Dziękuję Ania! To Ty i Madzia mnie zainspirowałyście 🙂 A „Behawiorysta” – daj znać jak już przeczytasz 🙂 Jestem ogromnie ciekawa opinii.

  • Twoja lista bardzo mi się podoba 😉 Kilka punktów z niej na pewno znalazło by się i na mojej. Na pewno książki i grubaśny sweter i skarpety 🙂

    • Dziękuję bardzo 🙂
      To życzę Ci samych udanych polowań – na książki, swetry i skarpetuchy 😀

  • Świetna lista. Taka cieplusia. Aż się człowiekowi robi miło i ma ochotę wskoczyć pod koc w grubaśnym swetrze i czytać książki 😀

    Trzymam kciuki, żeby udało Ci się zrealizować Twoją listę w stu procentach (a szczególnie mocno trzymam za Twoją wymarzoną torbę!).

    Pozdrawiam bardzo ciepło! 🙂

    • Dziękuję, dziękuję… A kciuki się bardzo przydadzą, szczególnie jeśli chodzi o torbę 😉

  • Mea Culpa/ Z książką do łóżka

    Życzę Ci Kasiu, by te marzenia jak najszybciej się ziściły 🙂
    Hej, na początku piszesz, że trudno pomyśleć tylko o sobie, ale Ci się udało. A pierwsze Twoje życzenie dotyczy wszystkich wokół, tylko nie Ciebie, he he 🙂
    Widać, że z Ciebie kochana mama, żona, córka, a przede wszystkim dobry człowiek 🙂

  • Pingback: HO HO HO!!! GRUDNIOWE SZALEŃSTWO NADCHODZI. - YellowPear()

Poznajmy się bliżej

Przede wszystkim Mama.

Z wykształcenia filolog polonista, literaturoznawca i językoznawca, grafik DTP.

Z zamiłowania choreograf tańca ludowego, fotograf.

Współpraca

FitSpirit.pl
Inspiracje Dla Szkoły
SP KAŁUSZYN
Drzewo Pokoleń

Pozostańmy w kontakcie

Współpraca

FitSpirit.pl
Inspiracje Dla Szkoły
SP KAŁUSZYN
Drzewo Pokoleń