YellowPear

NIE ODSUWAJ SIĘ OD INNYCH. OSWOIĆ AUTYZM #2

Ten post miał być zupełnie inny. Zaplanowałam je wszystkie do końca października i wystarczyło po prostu trzymać się planu. Nie zawsze jednak się udaje. Czasami cały wszechświat daje nam znać, że powinniśmy się na chwilę zatrzymać i spojrzeć „inaczej” na swoje życie. Ocenić, co się udało, a co przemknęło nam obok, co warte jest zapamiętania, a co należy szybko odłożyć na półkę i starać się o tym zapomnieć. To trudna sztuka i wymagająca trzeźwości umysłu, gotowości do podejmowania decyzji, otworzenia się przed zupełnie nieznanymi osobami… Czasami wystarczy… Nie odsuwać się od Innych.

Dziś nie będzie dużej ilości zdjęć.
Nie chciałabym, by przesłoniły one temat, który poruszę…

ODPISUJĄC NA MAILE

Pełna skrzynka mailowa. Przeraża ilość listów, w których ludzie zwierzają się z najskrytszych myśli i oczekują leku „na całe zło”. Przeraża i jednocześnie cieszy – zaufanie budujemy bowiem nie tylko w realu, ale również w świecie cyfrowym. Chcąc być jak najbliżej prawdy, postanowiłam umieścić na blogu ten post. Nie jestem bowiem w stanie odpowiedzieć jednocześnie na wszystkie maile. Bardzo się staram i w każdy z listów wkładam swoje serducho.
Tak wiele jest pytań o chorobę córki, terapie, mój związek i sposoby na zachowanie bliskości. Nie jestem w stanie zachować dystansu, gdy tak wiele historii przypomina moją własną. Smutne są listy samotnych mam, nie dających sobie rady kobiet. Te, które opisują historie dorosłych sióstr, samotnie pozostających „na placu boju” z bratem lub siostrą z autyzmem. 

PYTANIA

Jak sobie poradzić z chorobą dziecka?
Jak wyjść z cienia własnych niepewności?
Jak nie zazdrościć?
Jak nie ukrywać żalu i pretensji do całego świata?
Jak poradzić sobie z radością innych, która naturalnie boli?
Jak nie stać się zgorzkniałym?
Kiedy będzie lepiej?
Kiedy coś się zmieni?
Kiedy moje dziecko w końcu spojrzy na mnie, a nie jedynie przeze mnie?

ODPOWIEDZI?

Kochani moi! Nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania… Każda poruszona przez Was sytuacja jest jednocześnie inna i bardzo podobna, każda poruszyła moje serce i do każdej chcę podejść indywidualnie. Dziś mogę jedynie jedno stwierdzić na pewno. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi – z problemami, kłopotami, gorszymi i lepszymi momentami. Ludźmi, którzy dokonują wyborów, popełniają błędy, często wyciągają nie najlepsze wnioski. Płaczą, śmieją się i znów płaczą. Upadają i podnoszą się. I zupełnie nie zależy to od obecności choroby w naszym życiu. Zdrowi ludzie też maja miliony kłopotów, też cierpią, też płaczą, też popadają w „depresje”… Dla każdego jego smutek jest najważniejszy… Nasz nie jest większy… Jest dokładnie taki sam. Jeśli to zrozumiemy, jeśli zaakceptujemy fakt, że nie tylko nasze życie nie składa się z samych różowych chwil, będzie dużo łatwiej ruszyć do przodu. Odpuścić, zacząć żyć z dnia na dzień. Szukać małych, malutkich chwil szczęścia, czerpać z nich pełnymi garściami i… zacząć prosić o pomoc.

BYĆ „CYBORGIEM”

Ostatnio jedna z blogerek nazwała mnie „cyborgiem”. Uśmiechnęłam się do siebie… Bo bardzo daleko mi do „cyborga”… Zaczęłam jednak zastanawiać się dlaczego tak  pomyślała, dlaczego niesamowitym okazało się moje bycie „w wielu miejscach” – wychowuję dzieci, pracuję jako nauczycielka, prowadzę zespół, piszę, czytam, robię zdjęcia, dokumentuję wspomnienia, swoją dobę rozciągam do granic możliwości (zdecydowanie za mało śpię)… I wtedy zrozumiałam – „Inni odbierają mnie taką, jaką im pokazuję”, a przecież nie pokazuję całej siebie.

OTO JA

Ja to moja rodzina. Mój Mąż, który po całym dniu pracy pozwala sobie ostatnio jedynie na piętnastominutową drzemkę. Poświęcając własny czas, pomaga mi realizować moje pasje. Jego bliskość już od prawie 15 lat daje mi każdego dnia mocnego kopa do przeżycia. Jego miłość, akceptacja wad i gorszych chwil, sprzeczki i kłótnie budują normalność.

Ja to moja praca – bezproblemowy, a jednocześnie wymagający Dyrektor, zwykłe i niezwykłe Koleżanki z pokoju nauczycielskiego i najważniejsze – moi Uczniowie, tak różni jak różne są szkiełka w kalejdoskopie.

Ja to moje „dalekie” Przyjaciółki, które nakrzyczą, nagadają, są szczere do bólu, zadają pytania, umieją przejrzeć na wylot to, co we mnie siedzi… Czasem zranią, czasem to ja Je zranię, ale przecież tak właśnie wygląda życie człowieka i nieważne jest czy chodzi akurat o mamę dziecka z autyzmem.

POZWÓL SOBIE POMÓC

Podstawą każdego sukcesu jest pomoc. Ta mała, domowa, w pracy, czerpana od przyjaciół i ta większa, terapeutyczna, o którą tak ciężko.

Dlatego nie odsuwajmy się od Ludzi, nie zamykajmy w domu choroby swoich dzieci, nie chowajmy Ich „pod kołderką” własnych ramion. Podsuwajmy Rodzinie, Najbliższym, Przyjaciołom literaturę, z której będą mogli choć w maleńkiej części poznać nasze dzieci. Rozmawiajmy, otwierajmy się. Niszczmy stereotypy i nie bójmy się zaangażować. Niech nie tłumaczy nas fakt, że ktoś nas kiedyś zostawił, że zranił uczucia, że „nie rozumie, co przeżywamy”.
Ludzie są różni – nie oceniajmy wszystkich tą samą miarą.

Trudne? Oczywiście, że tak!
Możliwe? Jak najbardziej.
Dlaczego?
Bo nie jesteśmy sami. Miliony ludzi na ziemi mają dokładnie takie same problemy i miliony ludzi na ziemi mają zupełnie inne problemy – dajmy sobie nawzajem wsparcie. To nic nie kosztuje!   

KIEDYŚ…

Kiedyś odejdziemy.
My Rodzice – rodzice dzieci chorych i rodzice dzieci zdrowych. A nasze maluchy, starszaki, bez względu na to czy mają autyzm, czy nie, będą musiały poradzić sobie w tym trudnym świecie. Przygotujmy je na to, a przede wszystkim przygotujmy świat na nie.

*           *           *

Czasem zastanawiam się jak to jest, że służba zdrowia w naszym kraju jest tak słabo przygotowana do prowadzenia pacjentów z autyzmem. Jak bardzo ubodzy w wiedzę są niektórzy lekarze, mimo swoich specjalizacji. Jak mało wiedzą ludzie na temat tej choroby, jak szybko wyciągają błędne wnioski, zupełnie nie biorąc pod uwagę, że ich słowa mogą zranić…

Najbardziej boli mnie jednak fakt, że tak mało jest terapii skierowanej bezpośrednio do rodzin dzieci chorych.
Chciałabym to zmienić…

Katarzyna Berska

Poznajmy się bliżej

Przede wszystkim Mama.

Z wykształcenia filolog polonista, literaturoznawca i językoznawca, grafik DTP.

Z zamiłowania choreograf tańca ludowego, fotograf.

Blogostrefa

Blogostrefa

Jedyne takie czasopismo
dla blogerów

Współpraca

FitSpirit.pl
Inspiracje Dla Szkoły
SP KAŁUSZYN
Drzewo Pokoleń

Pozostańmy w kontakcie

Współpraca

FitSpirit.pl
Inspiracje Dla Szkoły
SP KAŁUSZYN
Drzewo Pokoleń